Rozpocznij proces rekrutacji

Błogosławieństwo Papieża Franciszka »

Jadwiga

 

Źródłem naszej inspiracji jest przykład życia Świętej Jadwigi Królowej i realizowanej świadomie misji.

Pisano o niej tak:

„Tem ona nowożytną prawdziwie staje się kobietą i Polski w pochodzie cywilizacyjnym jedyną patronką. Wyższego nie widzi ona przed sobą zadania, jak dźwignąć Uniwersytetów, jak nauce polskiej taką wznieść świątynię, aby sława jej, po całym rozeszła się świecie i wieki przetrwać mogła. Więc na czele twoim, ucząca się młodzieży, niech staną w uroczystym na cześć Jadwigi pochodzie i mistrze twoi w nauce, Uniwersytetu tego światli profesorowie. Wszak wizerunek tej królowej zawieszony w auli wciąż im przypomina, co jej wszechnica ta zawdzięcza.

Chciałabym ufundować tu w Krakowie klasztor i kościół pod wezwaniem Świętego Krzyża, - mówiła Jadwiga; niech ten święty znak wiary przypomina nieustannie o męce Zbawiciela, niech chroni naszą stolicę od wszelakiej klęski. Jedynem mojem pragnieniem jest, aby cały nasz naród uczył się coraz bardziej kochać i czcić Boga, aby każdy pamiętał, że ma nieść krzyż swój w pokorze i mieć miłość w sercu dla Boga i bliźnich swoich” Św. Królowa Jadwiga.

Nieraz królowa, w swych poufnych rozmowach, zwierzała się przed księdzem Wyszem ze swych szerokich planów, jak chciałaby akademię, założoną przez Kazimierza Wielkiego, rozszerzyć i podnieść, szkoły nowe wznosić, kościoły przyozdobić, jak rada by, aby cały kraj był jako jedna wielka świątynia, w której wielbiono by Zbawiciela i jego Matkę Najświętszą.

Dobroczynnością swą zaskarbiła sobie Jadwiga miłość całego narodu. Cierpienia hartowały tę czystą duszę, życie jej było czynne, przeplatane modlitwą i praktykami religijnymi. W tak młodym wieku pozyskała sobie już nazwę chwalebną: pocieszycielki ubogich, matki dobrotliwej. Rozumiała dobrze królowa, że nie dość jest datkiem obdarzyć, ale jeszcze więcej nieraz znaczy dobre słowo, które spokój ducha powrócić może. To też nie szczędziła ani słów tych słodkich i krzepiących, ani datków obfitych; budowała wszystkie niewiasty swym przykładem, opiekowała się sierotami, dbała też wielce o kształcenie młodego pokolenia, chcąc, aby jak najwięcej światła spływało do umysłu polskich dziatek. Ale przede wszystkiem ubodzy i strapieni mieli pierwszeństwo w miłosiernem sercu królowej. Ona, co łez już wiele przelała, nie mogła patrzeć obojętnie na łzy innych i niedolę. Osobiście wysłuchiwała próśb, rozdawała jałmużny, pomna na mądre zdanie, że „dwa razy daje, kto w porę daje.”

Przejęta głęboko myślą swego posłannictwa stała się prawdziwym aniołem opiekuńczym całego narodu. Można rzec śmiało, że żadna królowa nie uczyniła tak wiele dobrego dla swych podwładnych, nie pozostawiła po sobie tak jasnego wspomnienia, pomimo, że zbyt wcześnie odeszła z tego świata. Życie Jadwigi było jednem pasmem dobrych uczynków i czynów pomnikowych.

Wiadomo, jak przykład idący z góry działa zbawiennie na ludzi. To też za czasów Jadwigi wszystkie polskie niewiasty starały się ją naśladować i również otaczać pieczą swą lud ubogi.

W akcie fundacyjnym, królowa wypowiedziała swe wzniosłe cele, mówiąc: „Wiele nocy bezsennych strawiłam rozmyślając, jakby rozsiać promienie wiedzy i prawdy w plemieniu nowoochrzczonem; jakby światłem uczynków katolickich oświecić wyżyny narodu litewskiego, użyźnić winnicę Pańską a wyplenić kąkol!” Ufała ona, że światli i żarliwi kapłani dokonają tego rozpoczętego zaledwie przez królewską parę dzieła i że przyszłe pokolenia „światłem uczynków katolickich ”oświecone,, staną się dopiero prawdziwą podporą i ozdobą kraju. Bystry umysł Jadwigi sięgał w przyszłość daleką; wszystkie jej dobrodziejstwa, uczynione dla narodu i Kościoła polskiego i litewskiego, noszą cechę dzieł fundamentalnych, wiekopomnych, mających nieprzemijające tylko, lecz trwałe i głębokie znaczenie. Toteż świeci nam wciąż ta gwiazda jasna i coraz więcej oceniać zaczynamy naszą wielką, mądrą i świętą królowę.

Nieraz świętobliwa królowa ubolewała mocno nad tem, że za mało jeszcze jest oświaty w naszym kraju, że ludzie pragnący kształcić się starannie muszą wyjeżdżać zagranicę, albowiem akademia krakowska nie jest dostatecznie uposażoną i nie może się równać z uniwersytetami innych stolic europejskich.

W uroczystość zesłania Ducha św. r. 1364 podpisał Kazimierz Wielki doniosły dokument założenia Akademii w Krakowie. Dnia l września tegoż roku papież Urban V potwierdził ten akt prawny jako najwyższy zwierzchnik wszystkich zakładów duchownych, do jakich uniwersytety średniowieczne zaliczano. Początkowo Akademia posiadała sześciu profesorów prawa, filozofii i nauk wyzwolonych. Ale brakło jeszcze tej instytucji wydziałów teologicznego i matematycznego. Przytem, uczuwała się gwałtowna potrzeba odpowiednich budynków dla uczniów i profesorów, dla odczytów i popisów akademickich. Kazimierz Wielki rozpoczął budowę, lecz śmierć przerwała jego dzieło i cały byt przyszłej Akademii został czasowo zachwiany. Wlokła ona wprawdzie swój nędzny żywot, ale w obecnym stanie rzeczy nie mogła wywierać doniosłego wpływu na oświatę całego kraju, gdyż dotkliwe braki stawały temu na przeszkodzie.

Głównie chodziło wówczas Jadwidze o uzupełnienie Akademii przez utworzenie wydziału teologicznego. Widzieliśmy już, z jaką pieczołowitością o podniesienie oświaty na Litwie, zajęła się królowa nasza ufundowaniem duchownego kolegium dla młodzieży litewskiej w Pradze. Jednocześnie czyniła starania celem uzyskania pozwolenia z Rzymu na wykłady teologiczne w Krakowie. Papież Bonifacy IX przychylił się do życzenia królowej i w bulli swej, wydanej d. 11 stycznia 1397 r., tak się wyraża: „Skoro według doniesienia króla polskiego Władysława i małżonki jego Jadwigi była i jest w Krakowie, z polecenia Stolicy Apostolskiej, szkoła główna do nauk prawniczych oraz do wszelkich innych dozwolonych umiejętności, z wyjątkiem teologii, przeto, zgodnie z przedłożoną nam prośbą, stanowimy i zarządzamy, aby odtąd na wieczne czasy była tam i być mogła również do nauk teologicznych także szkoła powszechna.”

Rozradowało się serce Jadwigi, otrzymawszy owe pozwolenie papieskie; teraz często prowadziła narady z duchownymi dostojnikami, chcąc jak najlepiej przyszłe wykłady zorganizować, katedry obsadzić ludźmi światłymi, pod okiem których miała się stać Akademia Krakowska „perłą umiejętności, przyszłą wydawczynią mężów dojrzałością rady słynących, ozdobą cnót uwieńczonych, a w przeróżnej nauce biegłych; wylewnym źródłem wiedzy, z którego mogliby czerpać wszyscy, chcący się wyzwolonemi napoić naukami” (Długosz).

Gasnąc spokojnie w Bogu, uczyniła Jadwiga ów jedyny w swoim rodzaju testament, którym przekazywała całą swą własność osobistą po części na rzecz ubogich, głównie zaś na utworzenie prawdziwego ogniska wiedzy w polskiej stolicy. Wspaniałym swym darem uczyniła Jadwiga dla Akademii Krakowskiej więcej daleko właściwie, niż Kazimierz Wielki, gdyż zabezpieczała jej byt na zawsze. Zjawisko takie, jakiem była dla Polski królowa Jadwiga, rządkiem jest w dziejach powszechnych świata. Wywarła ona wpływ olbrzymi na oświatę całego kraju, na poprawę obyczajów narodu. Chociaż zaledwie lat kilkanaście świeciła jak gwiazda promienna na naszej ziemi, odegrała rolę wybitną apostołki, pełnej miłosierdzia i sprawiedliwości królowej, stała się przykładem dla wszystkich niewiast, a przytem, trzeba również zauważyć, że podniosła ogromnie ich moralne znaczenie i do pewnego stopnia zrównała ich prawa. I tak np. przedtem u nas kobiety nie dziedziczyły ziemi, a tylko bracia obowiązani byli je wyposażać.

Jadwiga, przyjmując koronę polską, nie myślała o tem zapewne, że czynem tym wpływa na poprawę losu kobiety w Polsce, ale w każdym razie nikt nie zaprzeczy, iż dała dowód wielkiej odwagi, nie cofając się przed przyjęciem ciężkich i uciążliwych obowiązków władczyni obszernego państwa, i że na tę odwagę zdobyła się, a następnie wielkiem jeszcze powiększyła je poświęceniem; w tem leży jej niezaprzeczona zasługa. Jadwiga sprawowała rządy z roztropnością dojrzałej niewiasty, czego liczne mamy dowody; przypisać zaś to możemy szczególnej łasce Opatrzności Boskiej, kierującej jej wolą i dającej jej zawsze dobre natchnienia.

Jej wielka dbałość o domy Boże, silne popieranie budzącej się natenczas w całym kraju czci dla Matki Boskiej Częstochowskiej, budowanie nowych kościołów i klasztorów, troskliwość o dobór i wyższe wykształcenie duchowieństwa, wszystko to dowodziło jasno, że Jadwiga łączyła w sobie wysoką mądrość z niezmierną dobrocią serca i głębokiem zrozumieniem obowiązków władczyni i opiekunki narodu.

Wiadomo jest dziś, że cała zasługa podniesienia z upadku Akademii Krakowskiej przypadać powinna Jadwidze w udziale i, jak słusznie twierdzą niektórzy, a pomiędzy nimi zasłużony autor literatury, Wiszniewski, powinna by wszechnica Jagiellońska nazywać się raczej „Akademią Jadwigi,” ale królowa czyniła wszystko pod imieniem Jagiełły i stanąwszy na stanowisku chrześcijańskiej prawdziwie małżonki, utrzymała się na niem niezachwianie z zadziwiającem zaparciem się siebie. Cokolwiek zrobiła dobrego, z całą ofiarnością odstępowała mężowi zasługę, chodziło jej bowiem zawsze nie o poklask ludzki, a tylko o doprowadzenie do końca szlachetnego dzieła. Dowiodła tem samem Jadwiga, że przy każdym mężu można być dobrą żoną i w tem również należy zaznaczyć wysoką zasługę naszej królowej, gdyż swym przykładem podniosła jeszcze znaczenie i świętość, przyjętych przez przysięgę małżeńską, obowiązków. Dalej, śledząc jej krótkie a tak pełne cnót wzniosłych życie, znajdujemy w niem ideał czystości duchowej, prawdziwie godnej uwielbienia. Gdy na jej dobrą sławę targnął się niecny oszczerca, Jadwiga, czując się niewinną i dotkniętą w sposób tak bolesny, nie lekceważyła zniewagi swej czci niewieściej w ten sposób, jak to się dziś u nas spotyka na każdym kroku: „gadają, niech gadają, nic sobie z tego nie robię!” Jadwiga nie mogła znieść nawet cienia jakichś wątpliwości, dostrzeżonych w mężowskim wzroku. Sama zażądała wyjaśnienia, sama życzyła sobie, aby sprawa stała się jawną i wszem wiadomą. Akt sądu wiślickiego na potwarcę był rozgłośny i pełen głębokiego znaczenia, gdyż tryumf, odniesiony przez królowę, wpoił zarazem w cały naród polski wysoką cześć dla kobiety niewinnej a pokrzywdzonej.

Na każdym polu pod każdym względem Jadwiga potrafiła wywiązać się z zadania w sposób godny najwyższego podziwu. Dowiodła, że kobieta zdolną jest, tak samo jak mężczyzna, zasłużyć się sprawom narodu; poświęcając osobiste szczęście dla dobra wiary i ojczyzny okazała tem, że niewiasta przez poświęcenie się swe zdoła dokonać czynów niezmiernie doniosłych. Oddając rękę Jagielle, natychmiast oddała mu wraz z nią władzę; wyręczając go w zajęciach, nigdy nie występowała w swojem wyłącznie imieniu, chociaż miała do tego zupełne prawo i tylko wrodzona delikatność uczuć mogła ją zniewolić do wysuwania wciąż Jagiełły na plan pierwszy. Żeby zaś nawet nie było pozoru, że przywłaszcza sobie władzę, przekazała mu uroczystym aktem całe królestwo. Trudno jest nie przyznać, że Jadwiga była wzorowym typem najlepszej żony, kładąc tem olbrzymie zasługi dla całego społeczeństwa. Przytem, jako opiekunka kościołów i duchownego stanu, pocieszycielka strapionych, stojąca zawsze po stronie pokrzywdzonych, krzewicielka oświaty, podpora łaknących nauki wskazała niewiastom polskim wzniosły wzór obywatelki-chrześcijanki i szeroki zakres ich działalności.

Wychowańcy królowej z seminarium pragskiego stali się następnie chlubą ojczyzny naszej. Widzimy wśród nich wzorowych kapłanów, znakomitych profesorów Akademii Krakowskiej, wielu z nich objęło stanowiska na Litwie, dla której głównie to zagraniczne kolegium było przez Jadwigę założone. Przekłady znakomitych dzieł religijnych, dokonane staraniem królowej, przyczyniły się nie mało do szerzenia wzniosłych i zdrowych myśli pomiędzy ludźmi, nie znającymi innych języków prócz ojczystego. Nie pogardzała też Jadwiga zajęciami domowemi; widzimy ją oddającą się z zamiłowaniem pracy żmudnej nad przedziwnej piękności haftami dla przyozdobienia ornatów lub ołtarzy; w księgach rachunkowych, prowadzonych skrzętnie przez królowę, uderza nas jej zapobiegliwość i drobiazgowe wglądanie w najmniejsze szczegóły. Taki wzór polskiej matrony przedstawia nam anielska nasza królowa. Mamy wprawdzie zastęp dość liczny świętych i błogosławionych naszych patronek, a więc wzorów podniosłych i kilka z nich również jak Jadwiga zajmowały wybitne w dziejach stanowiska i zasiadały na tronie, jak św. Kunegunda, Jadwiga szląska, Salomea, nie mniej jednak małżonka Jagiełły, aczkolwiek nie wyniesiona dotychczas na ołtarze, zasługuje na szczególną cześć potomności; tamte bowiem, świątobliwem pragnieniem doskonalenia się w cnotach chrześcijańskich wiedzione, usunęły się od świata, w klasztornych murach oddały się całkowicie modlitwie i nie oddziaływały już tak wyraźnie na całe społeczeństwo, jak to czyniła Jadwiga, która do końca wytrwała mężnie wśród pokus pychy, wśród niebezpieczeństwa pochlebstw i bogactw, które tyle niewiast potrafiły na manowce sprowadzić. Jadwiga dźwigała brzemię swych cierpień i obowiązków, swą samotność duchową na tronie i w najbliższem rodzinnem otoczeniu z wytrwałością cichego bohaterstwa. Tamte święte nasze królowe to niedościgłe niemal dla nas ideały, surowych umartwień nie szczędzące dla ciała i duszy, w oderwaniu zupełnem od świata oddane Bogu, budzące uwielbienie, ale jakoś, przez to samo wzniesienie się na niezmierne wyżyny, nie tak dostępne nam, nie tak dające się ująć w całokształt pewnej ziemskiej niejako doskonałości, jaki przedstawia nam słodka nasza Jadwiga, ta cicha i mężna męczennica na tronie.

Z imieniem Jadwigi wkraczają dzieje nasze w okres najwspanialszy. W wieku XV Polska przedstawia się nam jako jedno z najoświeceńszych i najpotężniejszych państw chrześcijańskich. Akademia, o której poniżej jeszcze mówić będziemy, uzyskuje sławę wszecheuropejską, ściągając do siebie młodzież nawet z obcych i odległych krajów. Rodacy nasi występują publicznie na soborach, zajmują wybitne stanowiska profesorów w uniwersytetach zagranicznych; posłowie nasi przy znaczniejszych dworach budzą podziw swem wysokiem wykształceniem. Garną się w Polsce z zapałem do nauki, powstają coraz liczniejsze szkoły, oświata narodowa wzrasta z dniem każdym, a zarazem panuje w kraju zamożność i pracowitość, sprawiedliwość i dobre obyczaje, bohaterska waleczność i wysokie poczucie cnót obywatelskich cechuje tę epokę rozkwitu. Wpływy postronne ustały, Polska sama przez się miała dość sił żywotnych dla dokonania wielkich czynów i wydania wielkich ludzi.

W każdym razie jednak powstanie Akademii stanowi ważną epokę w dziejach podniesienia oświaty w naszym kraju, gdyż ilu tylko liczyła Polska mężów światłych, zapisanych chlubnie na kartach dziejów i w piśmiennictwie narodowem, wszyscy oni wyszli z akademii Jagiellońskiej i dotąd jest Uniwersytet Krakowski prawdziwym klejnotem ducha polskiego, drogocenną spuścizną po najmiłościwszej naszej pani, świętobliwej Jadwidze.

„Był czas, mówił znakomity mówca, przechodząc pamięcią pięć wieków ubiegłych, był czas, że nasz Uniwersytet, najdalej ku wschodowi Europy wysunięty, ogniskował w sobie promienie światła z południa i zachodu, a stąd się one dalej ku wschodowi rozszerzały. Tu stykały się z sobą światło i zmrok: naszem zadaniem było szerzyć światło, zmrok zmusić, iżby przed dniem ustępował. Pełniliśmy tę służbę nie bez skutku, skoro ta oświata, tak naszemu krajowi, jak narodowi naszemu weszła w naturę, że krąży z krwią w naszych żyłach, stała się oddechem naszych płuc, znamieniem naszych umysłów, podstawą naszego charakteru, kształcicielką i mistrzynią naszych sumień. Z rzymskiego Kościoła, z cywilizacji europejskiej wyrośli, z niej ciągnęliśmy nasze soki żywotne i z nich je zawsze ciągniemy .”Słowa te malują dobitnie cel i posłannictwo wszechnicy Jagiellońskiej tej krynicy wiedzy, powstałej w czasach zaledwie podnoszącej się u nas oświaty. Jasnowidzący duch Jadwigi zrozumiał to wielkie zadanie, wszelkimi siłami starała się ona dokonać potężnego dzieła, tak owocnego w przyszłości.

„Niechaj cały naród ku Tobie wyciągnie ramiona! Niech najpierwsze otoczą grobową Twoją płytę niewiasty polskie i one niech zbudzą Cię ze snuł...” „Wzorem będziesz dziewicom, jak osobiste, choćby najsłodsze uczucie, Bogu i krajowi złożyć w ofierze. Żony pouczysz, jak mężów nawrócić do Boga, jak podtrzymać ich w znoju pracy, jak do poświęcenia dla dobra współbraci zagrzewać. I jedne i drugie niech odtąd pod Twojem żyją i pracują hasłem; niech imię Twe już najdrobniejszej powtarzają dziatwie, abyś odtąd nad sercami młodego zapanowała pokolenia i odwiodła je od tego, co brudzi, poniża i paczy. „Kobiety polskie!... Miliony was jest na obszarze ziem polskich, litewskich i ruskich; w dłoniach swoich dzierżycie serc drogich miljony; apostołkami stańcie się czci królowej Jadwigi, jako ona apostołką była wiary świętej na Litwie i Żmudzi. Niech odtąd przy każdym pacierzu płynie z dusz waszych korna modlitwa, aby kanonizacja królowej Jadwigi na nowo podjętą i przeprowadzoną została.

„Ale i tobie, młodzieży polska płci obojga, co tak tłumnie ciśniesz się do podwoi tego Uniwersytetu, przez nią odrodzonego, nie przystoi, abyś się dała komukolwiek wyprzedzać w czci dla Jadwigi. Na nią się powołuj, nią się zasłaniaj, gdyby cię od krynicy prawdziwej wiedzy oderwać chciano. Na jakiż to cel ona swoje najcenniejsze obróciła skarby? Czy na zakony, na nowe kościoły złożyła w ofierze te rubiny, perły, topazy, błyszczące na dnie swej wyprawnej szkatuły? Nie zapomniała o zakonach i kościołach. Pokorna służebnica, na wzór świętych niewiast, których krew płynęła w Jej żyłach: Jolanty, Salomei i tej, której imię, przy chrzcie św. nadanem Jej zostało, jak one rozmodlona, jak one umartwiona, jak one spełniająca najcichsze przed Bogiem uczynki - Jadwiga nasza w jednem od nich odbiegła daleko; w zrozumieniu majestatu nauki i dobrodziejstwa szerokiej dla narodu oświaty".

Anna Borowska, „Świętobliwa Jadwiga Królowa Polski”, 1912r.